Coraz większa popularność aparatów cyfrowych

Coraz większa popularność aparatów cyfrowych

Aparaty cyfrowe stały się już praktycznie codziennością. Każdy z wiodących producentów oferuje dziś tyle modeli kierowanych do bardzo różnych odbiorców, że nie sposób wskazać te najbardziej popularne. Mało kto pamięta, że popularne dziś cyfrówki, jeszcze niedawno były tak naprawdę sprzętem dostępnym tylko dla nielicznych. Dopiero XXI wiek upowszechnił stosunkowo niedrogie cyfrowe lustrzanki i kompakty. Dziś technologie cyfrowe rozwinęły się na tyle, że praktycznie każdy dysponuje dobrej klasy sprzętem, który nie tylko pozwala na zapis obrazu cyfrowego w wysokiej rozdzielczości ale również i nagrywanie filmów w HD, a nawet i w 4K.

Warto jednak pamiętać, że cała „cyfrowa rewolucja” trwa tak naprawdę nie więcej niż kilkanaście lat. Pierwszą, powszechnie dostępną (choć dla amatorów wciąż był to jednak spory wydatek) cyfrową lustrzanką był Canon EOS 300D – aparat, który jak na tamte czasy dysponował naprawdę niezłymi parametrami (kto by dziś uznał za takie 6-cio megapikselową matrycę?), a na rynek wprowadzony został w 2003 roku. Już dwa lata później w sprzedaży pojawił się Canon EOS 5D, z którego wyewoluowały później niezwykle cenione przez profesjonalnych fotografów Mark II i Mark III.

Nikon, na EOS 300D odpowiedział modelem D70, a z 5tką Canona konkurować wkrótce zaczął Nikon D3 – pierwszy w pełni profesjonalny model tego producenta oferujący pełną klatkę.

Cyfrowe kompakty, czyli cyfrówki trafiają pod strzechy

O ile profesjonaliści dzielą się na użytkowników Canonów albo Nikonów, o tyle w zastosowaniach amatorskich potrzebne były zupełnie inne aparaty – lekkie i uniwersalne. Tego typu potrzeby spełniał pokazany w 2008 roku kompakt Panasonic LX3 – chyba jeden z pierwszych (jeśli nie pierwszy) aparat cyfrowy z manualnymi ustawieniami, który w stosunkowo niewielkim korpusie zawarł wysuwany obiektyw 24-60mm/2-2.8. Tego typu konstrukcje praktycznie zdominowały rynek kieszonkowych aparatów. Dziś zamiast nich stosujemy telefony komórkowe, ale w tamtych czasach „kieszonkowe” cyfrówki były prawdziwym hitem i w dużym stopniu pomogły spopularyzować cyfrową fotografię.